Wedding planner- inwestycja w święty spokój, a może zbędny koszt?

Mówi się, że coraz więcej  osób „bierze sobie panią od ślubów”, która zorganizuje im wszystko, co potrzeba. Pomyślisz sobie OK, gwiazdy z pierwszych stron gazet może mogą sobie na to pozwolić, ale MY? Szukacie w internecie drukarni, która z zachowaniem odpowiedniej jakości przygotuje i wydrukuje zaproszenia w możliwie najbardziej atrakcyjnej cenie. Porównując sale nie bierzecie pod uwagę tylko pięknego wnętrza, czy wykwintnych dań, ale  także cenę za przysłowiowy „talerzyk”.  Odwiedzacie targi ślubne, żeby porównać oferty rożnych firm. Myślicie więc, że przecież zatrudnienie wedding plannera, który zorganizuje Wam ślub i wesele jest co najmniej fanaberią, na którą nie starczyło miejsca w Waszym ślubnym budżecie, żeby nie  napisać dobitniej – zbędnym kosztem. Czy aby na pewno?

Nie oszukujmy się wedding planner to osoba, która wykonuje konkretną pracę i należy się jej konkretne wynagrodzenie. Jednak w budżecie ślubnym warto potraktować to jako  inwestycję, która się opłaci. Okazuje się bowiem, że mimo odpowiedniego wynagrodzenia dla wedding plannera,  w przypadku skorzystania z takiej usługi ogólnie założony budżet może nie tylko nie przekroczyć krytycznej kwoty, ale wręcz się obniżyć. Nie możliwie?

Koordynatorzy ślubów to osoby, które naprawdę znają branżę, wiele firm i ich oferty. Jeśli udało Ci się znaleźć i porównać 5 firm, które przygotowują zaproszenia i winietki, wedding planner porównał ich 50, albo i więcej. I doskonale wie, że z tych pięćdziesięciu 3 robią zaproszenia, które przychodzą pogięte lub z pogniecioną wstążką, 10 robi bardzo drogo, a 15 wydrukuje zaproszenia nawet na ostatnią chwilę, jeśli zapomnicie o cioci Józi z Włocławka, do której mieliście wysłać zaproszenie, a termin ich potwierdzania już mija. Nawet wyśle je dla Was i dopilnuje, żeby dotarło na czas a ciocia Józia nie miała poczucia, że została pominięta.

Zaproszenia to nie jedyna rzecz, na której można oszczędzić, dzięki zatrudnieniu fachowca. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że wedding plannerzy to osoby, które potrafią  wynegocjować inne ceny niż Para Młoda.  Nawet jeśli jesteś mistrzem targowania się i jest to Twój żywioł to żadnej Pannie Młodej menadżer lokalizacji nie zaproponuje takich samych warunków, jak organizatorowi z którym będzie współpracował przy wielu realizacjach. Sama przygotowując swoje wesele negocjowałam cenę z ogromną pasją i byłam bardzo zadowolona z warunków, które udało mi się ustalić z menadżerem obiektu. Okazało się jednak, że jako organizator jestem w stanie uzyskać  jeszcze większy rabat, dzięki możliwości stałej współpracy. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że cena  za jedną  osobę to przykładowo 250 zł to nawet rabat pięcioprocentowy przy weselu na 150 osób pozwala zaoszczędzić prawie 2 tys złotych. Przy 10 procentach to już 4 tys. A w wielu miejscach te rabaty są jeszcze większe. Warto przy tym pamiętać, że  2-4 tys. to kwota, którą oszczędziliśmy jedynie na wynajęciu sali. A przecież mimo że ten koszt stanowi dużą  część budżetu ślubnego, to jednak nie jest jedyny. Oczywiście jest również wiele lokalizacji, które nie schodzą z ceny nawet dla organizatorów, z którymi stale współpracują, ale w zamian za to oferują różne usługi w cenie. A to finalnie może się opłacić jeszcze bardziej. Podobnie  w przypadku każdej usługi weselnej od papeterii ślubnej, przez wystrój sali, oprawę muzyczną, fotografa, kamerzystę, słodki bufet, transport… Zastanówcie się ile możecie zaoszczędzić dzięki specjalnym cenom dla wedding plannera i jego znajomości rynku. Faktem jest, że wedding planner często zwraca Młodym uwagę na różne rozwiązania, które na początku nie przychodzą im do głowy. Często generują one dodatkowe koszty i finalnie może się okazać, że przez zatrudnienie wedding plannera wesele będzie kosztowało drożej. Jednak decyzja zawsze powinna należeć do Klientów i pamiętajcie, że jeżeli nie chcecie się na coś zdecydować z jakiegoś powodu, również finansowego, to nie chcecie i macie do tego pełnie prawo.

Jedną  z ważniejszych wartości w dzisiejszym pędzącym świecie jest czas. Warto więc zastanowić się nad tym ile czasu może zająć zaplanowanie ślubu i wesela. Kilku wedding plannerów pracujących długo w branży policzyło, że jest to około 300 godzin. Można by pomyśleć, ok, ale mam na to cały rok, więc te 300 godzin rozłoży się w czasie, nie odczuję tego. Ale warto zwrócić uwagę, że te 300 godzin to więcej niż miesiąc pracy na pełnym etacie, codziennie po 8 godzin dziennie. Cały etat! Czy zamiast ganiać po drukarniach, kwiaciarniach i cukierniach nie lepiej spędzić ten czas w ramionach przyszłego męża?

Masz jakąś konkretną wizję, jak powinien wyglądać Twój ślub. Jakieś mniej lub bardziej sprecyzowane marzenie… Ale kochasz drewniane ławy i białe obrusy, a jednocześnie błyszczące kolczyki i koronki w stylu glamour? Albo może spodobała Ci się jakaś konkretna sala, ale kompletnie nie wiesz, jak uzyskać na niej taki efekt o jaki Ci chodzi? Marzysz o całym ślubie na różowo, czy może ten kolor jest całkowicie zakazany? A może masz kilka zdjęć z Pinteresta, które strasznie Ci się podobają, ale nie masz pomysłu jak połączyć to w logiczną całość? Od tego właśnie jest wedding planner. Dzięki rozmowie z Parą Młodą przygotuje propozycje pasujące do Waszych oczekiwań, często łącząc style w taki sposób, który nikomu nie wpadłby do głowy, pokazując potencjał lokalizacji, lub całkowicie zmieniając jej charakter. A wszystko po to, aby spełnić Wasze marzenia. Wedding planner jest po to, aby sprostać każdemu wyzwaniu.

Jesteś mistrzynią organizacji i uwielbiasz to robić? Dobrze to rozumiem, też  tak mam. Ale w tym najważniejszym dniu, naprawdę brakowało mi kogoś, kto zajmie się wszystkim i pozwoli mi cieszyć się przygotowaniami, ceremonią i imprezą do białego rana. Zwłaszcza jeśli coś pójdzie nie tak. W naszym przypadku florystka nie mogła się dodzwonić  do świadka, który był odpowiedzialny za przypilnowanie udekorowania samochodu. A  ponieważ nie mogła się dodzwonić do nikogo (ja akurat miałam robioną  fryzurę, a cała reszta postanowiła nie odbierać telefonu) pojechała już na drugi koniec miasta. Na szczęście po kilku telefonach sprawa była już opanowana, ale stres  odczułam nie mały i nie było to nic przyjemnego. Gdybym wtedy miała wedding plannerkę prawdopodobnie nawet nie dowiedziałabym się o tej sytuacji. 

A teraz pomyślisz, mam w  koło siebie dużo osób, które mnie kochają, chcą włączyć się  w organizację tego wyjątkowego dnia, więc po co mi ktoś jeszcze? Moja świadkowa, czy druhny i ja organizowaliśmy nie jedną imprezę więc damy radę, mamy pięknie wyprasują materiał i ułożą go w kościele, teść przywiezie alkohol a tata zawiezie nas do ślubu. W porządku, jesteś niesamowitą szczęściarą. Ale pamiętaj, że te wszystkie najważniejsze osoby to też najważniejsi Goście na  Waszym weselu. Pozwól im cieszyć się tym  wyjątkowym dniem i świętować miłość Twoją i Twojego właśnie poślubionego Męża. Resztę zostaw nam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *